Prawo rodzinne

Umowa pożyczki a walka z wierzycielami – sukcesy Kancelarii.

Umowa pożyczki oraz wynikający z niej obowiązek zwrotu po stronie pożyczkobiorcy uregulowane są w porządku prawnym od czasów starożytnego Rzymu.

Umowa pożyczki to dobrze znana we wszystkich cywilizacjach instytucja. Jednak nie wszystkie kraje umożliwiły naliczanie dodatkowych opłat w związku z udzielaniem pożyczek. Od wielu lat pomagamy konsumentom w walce z wysoko rażącymi kosztami pozaodsetkowymi. Nasza Kancelaria świadczy szereg usług prawnych dotyczących zakresu prawa cywilnego. W szczególności pomaga osobom, które wpadły w problemy finansowe wyjść z długów.

Jako przykład pomocy w wyjściu z długów przedstawimy w niniejszym wpisie historie jednej z naszych klientek.

Pani Anna dostała z Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków we Wrocławiu zobowiązanie do złożenia odpowiedzi na pozew. Termin jaki wiązał Panią Annę to 2 tygodnie. Pod rygorem uznania za przyznane przez stronę przeciwną faktów przytoczonych w piśmie inicjującym postępowanie. Powód Prokura Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty domagał się od naszej klientki zapłaty niemalże dwudziesty tysięcy złotych. Pani Ania ustaliła z nami warunki współpracy, udzieliła pełnomocnictwa do reprezentowania jej interesów w postępowania sądowym, a następnie przesłała nam dokumentację, którą strona przeciwna załączyła do pozwu.

W imieniu klientki złożyliśmy odpowiedź na pozew. Wnosiliśmy o oddalenie powództwa w całości. Powód dochodził roszczeń z tytułu umowy pożyczki, którą miała zawrzeć dużo wcześniej pozwana z zupełnie innym podmiotem. Strona przeciwna przedstawiła umowę cesji oraz kredytu. Według niej miały one wykazać nabycie wierzytelności wobec pozwanej, jak również zasadność i wysokość roszczenia. Naszym zdaniem przedstawione w toku postępowania dowody zupełnie tych okoliczności nie wykazały.

Przedstawiona przez stronę przeciwną umowa pożyczki zawierała rażąco wysokie koszty pozaodsetkowe. Umowa pożyczki zawierała prowizję równą kwocie pożyczki.

Całkowita kwota do zapłaty wynosiła zatem ponad dwa razy więcej niż kapitał pożyczki. Pierwotny pożyczkodawca naliczył również wysokie odsetki. Naszym zdaniem warunki przedłożonej umowy nie mogły zostać uznane za wiążące dla drugiej, słabszej ekonomicznie strony umowy. We wcześniejszych wpisach na bloga pisaliśmy już o tym, ze pozycja konsumenta m.in. z uwagi na prawo unijne jest szczególna, tzn. prawodawca w wielu przypadkach zapewnia mu stosowną ochronę. Tak samo jest w przypadku umów pożyczek zawieranych z tzw. chwilówkami.

Sąd w postępowaniach o zapłatę ma obowiązek zbadać, czy umowa pożyczki zawiera opłaty prawnie wiążące.

W niniejszym postępowaniu staliśmy na stanowisku, że prowizja z uwagi na jej abuzywny charakter nie może wywoływać żadnych skutków prawnych. Powód w toku procesu ustosunkował się do naszych twierdzeń, wskazując że w niniejszym postępowaniu wykazał zarówno nabycie spornej wierzytelności jak i wysokość dochodzonego roszczenia. Jednakże Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyków we Wrocławiu był zupełnie innego zdania. Na posiedzeniu niejawnym Sąd rozpoznający sprawę oddalił powództwo w całości. Klientka nie wierzyła własnym oczom, kiedy poinformowaliśmy ją o treści orzeczenia. Kwota oddalonego roszczenia znacząco poprawia sytuację finansową pozwanej, przez co może ona planować swoje wydatki na innych wierzycieli w celu całkowitego wyjścia z zadłużenia.

W innej sprawie, kilka miesięcy temu zgłosił się do nas klient, wskazując, że otrzymał z Sądu nakaz zapłaty.

Pana Marka poinstruowaliśmy o możliwości wniesienia sprzeciwu i wejścia w spor z wierzycielem Alektum Capital II AG z siedzibą w Szwajcarii. Klient zaakceptował ryzyko wiążące się z prowadzeniem postępowania sądowego przez naszą Kancelarię i umocował nas do działania na jego rachunek. W imieniu pozwanego sporządziliśmy sprzeciw od nakazu zapłaty kwestionując roszczenie strony przeciwnej co do zasady jak i co do wysokości. Podnieśliśmy szerokie twierdzenia co do braku wykazania, że powód nabył roszczenie wobec pozwanego od pierwotnego pożyczkodawcy. Powód nie udowodnił, by doszło do przejścia z majtku pożyczkodawcy na jego rzecz spornej wierzytelności, której dotyczyło niniejsze postępowanie. Niezależnie od tego, brak było w aktach sprawy dowodów na okoliczność, że pozwany wnioskował o umowę pożyczki, której wydruk przedstawił powód przed Sądem.

Warto zaznaczyć, że podstawą roszczeń strony przeciwnej była refinansująca umowa pożyczki. Wykazanie wykonania tej umowy zgodnie z jej treścią naszym zdaniem było warunkiem do uwzględnienia powództwa przez Sąd. Z uwagi na fakt, że strona przeciwna powyższej okoliczności nie udowodniła, niniejsze powództwo powinno zostać oddalone jako całkowicie niezasadne. W toku postępowania doszło do wymiany stanowisk w formie obszernych pism procesowych, w których żadna ze stron nie dawała za wygraną i była przekonana co do słuszności swoich racji.

Na jakim stanowisku stanął Sąd rozpoznający ten spór?

Sąd Rejonowy w Mińsku Mazowieckim I Wydział Cywilny potwierdził nasze poglądy mówiące o niewykazaniu roszczenia przez stronę przeciwną. W efekcie oddalił powództwo, a pozwany nie ma żadnego obowiązku zapłaty na rzecz powoda. Warto zaznaczyć, że wartość przedmiotu sporu w niniejszym postepowaniu opiewała na kwotę ok. czterech tysięcy złotych. Z punktu wydanego rozstrzygnięcia warto było zatem skorzystać z usług profesjonalnych pełnomocników, którzy są w stanie wypunktować wierzyciela przed Sądem w zakresie braków dotyczących materiału dowodowego. Gdyby pozwany nie wszedł spór z Alektum Capitał II AG nakaz zapłaty szybko by się uprawomocnił, a następnie wierzyciel po otrzymaniu klauzuli wykonalności mógłby rozpocząć egzekucję. Tak się jednak nie stanie, bowiem dochodzone przez powoda roszczenia nie istnieje, a pozwany nie ma żadnego długu wobec podmiotu, który wystąpił przeciwko niemu z pozwem o zapłatę.

Zapraszamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/bez_kategorii/ogloszenie-upadlosci-przez-sad/

Centrum Rozwiązań Kredytowych przegrywa!

Po otrzymaniu nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym zgłosiła się do nas klientka. Szukała pomocy przed obowiązkiem zapłaty nienależnego według niej długu na rzecz Centrum Rozwiązań Kredytowych sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie.

W imieniu konsumentki pozwanej przez Centrum Rozwiązań Kredytowych wnieśliśmy skutecznie sprzeciw do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie. Skutkowało to przekazaniem sprawy długu do rozpoznania sądowi właściwości ogólnej pozwanej.

Przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ powód przedłożył pismo procesowe, do którego załączył wszystkie dowody z pozwu. W wykonaniu zobowiązania Sądu złożyliśmy naszą pisemną odpowiedź. Domagaliśmy się oddalenia powództwa w całości.

Wskazywaliśmy, że dochodzone przez Centrum Rozwiązań Kredytowych żądanie jest niewykazane oraz całkowicie bezzasadne.

Ponadto, z uwagi na zastosowany przez pierwotnego pożyczkodawcę mechanizm refinansowania chcieliśmy, aby w niniejszej sprawie wypowiedział się Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Refinansowanie w niniejszej sprawie polegało na zaciągnięciu przez konsumentkę kolejnych zobowiązań u innego podmiotu, który spłacać miał poprzednią umowę pożyczki. Skutkiem takiego działania było wygenerowanie dodatkowych kosztów po słabszej ekonomicznie stronie, przy tylko nieznacznym wydłużeniu terminów spłat pożyczek. Naszym zdaniem takie działalnie współpracujących ze sobą podmiotów naruszało nie tylko przepisy z ustawy o kredycie konsumenckim, ale również szereg artykułów z kodeksu cywilnego. Ponadto, uważaliśmy, że powód nie wykazał roszczenia co do wysokości. Nie wiadomo było skąd wynika kwota dochodzona przez powoda wskazana w pozwie.

W toku postępowania doszło do wymiany pism procesowych, jednak stanowiska stron nie uległy zmianie.

Sąd dopuścił dowód z dokumentów dołączonych do akt sprawy na okoliczności w nich wskazane oraz oddalił nasz wniosek o zwrócenie się do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o przedstawienie istotnego dla sprawy poglądu. Następnie Przewodniczący zamknął rozprawę. Czemu Sąd oddalił nasz wniosek? Dlatego, że uznał nasze twierdzenia za wystarczające do wydania korzystnego dla pozwanej orzeczenia.

Powództwo Centrum Rozwiązań Kredytowych sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zostało oddalone w całości.

Przypomnijmy, że strona przeciwna dochodziła zapłaty kwoty opiewającej na blisko pięć tysięcy złotych. Ciężko opisać słowami radość klientki, po poinformowaniu jej o braku obowiązku zapłaty na rzecz powoda.

Zachęcamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/bez_kategorii/ochrona-i-prawa-konsumenta/

adwokat sprawy karne łódź

Nienależnie egzekwowane przez komornika opłaty – odzyskane ponad 5000 zł!

W dzisiejszym artykule nienależnie egzekwowane przez komornika opłaty. Z prośbą o pomoc zgłosiła się do nas zaniepokojona Pani Martyna.

Wobec Klientki wszczęto postępowanie egzekucyjne, w którym nienależnie egzekwowane przez komornika opłaty opiewały na ponad 5000 zł. Klientka nie wiedziała dlaczego. Okazało się, że Pani Martyna została pozwana przez pożyczkodawcę. W pozwie podał on jej nieaktualny adres zamieszkania. Sąd doręczył korespondencję do miejsca, gdzie Pani Martyna nie przybywała już od lat.

W wyniku postępowania egzekucyjnego nienależnie egzekwowane przez komornika opłaty wyniosły ponad 5000 zł!

Komornik tą kwotę przekazał pożyczkodawcy. Doświadczeni prawnicy współpracujący z naszą Kancelarią wrócili do sprawy. W efekcie podważyliśmy skuteczne doręczenie korespondencji na stary adres Pani Martyny. Wskutek złożenia środka zaskarżenia sąd umorzył postępowanie, a orzeczenie, na którego podstawie prowadzono egzekucję, przestało istnieć.

W sprawie odzyskiwania kwot nienależnie pobranych przez komornika sądowego sąd stwierdził, że pożyczkodawca wzbogacił się kosztem Pani Martyny.

Oczywiście nie jest to zgodne z obowiązującym prawem. Finalnie pożyczkodawca musiał zwrócić Pani Martynie wszystkie wyegzekwowane przez komornika sądowego pieniądze!

Drogi konsumencie, jeśli znajdujesz się w podobnej sytuacji do Pani Martyny – działaj. Przedstawiony w dzisiejszym wpisie wyrok pokazuje, że można odzyskać te pieniądze! Zespół doświadczonych adwokatów i radców prawnych dołoży wszelkich starań, aby Ci pomóc. Czekamy na kontakt.

Zapraszamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/bez_kategorii/umorzenie-postepowania-czym-jest-skutki-dla-dluznikow/

Umorzenie postępowania. Czym jest i jakie niesie skutki dla dłużników?

Umorzenie postępowania jest jednym z rozstrzygnięć, które w formie postanowienia wydaje Sąd.

Wiele osób, w tym klientów Kancelarii, wychodzi z błędnego założenia, że umorzenie postępowania kończy sprawę. Nic bardziej mylnego. Takie postanowienie nie jest rozstrzygnięciem sprawy co do istoty, pod względem merytorycznym. Można je potocznie określić jako „rozstrzygnięcie techniczne”. Zamyka ono tylko dane konkretne postępowanie sądowe. Pamiętajmy jednak, że zostawia powodowi prawo do ponownego wytoczenia powództwa przeciwko dłużnikowi.

Wydane postanowienie nie zamyka powodowi drogi do wystąpienia z kolejnymi roszczeniami z tego samego tytułu.

Postanowienie o umorzeniu postępowania nie jest objęte powagą rzeczy osądzonej (res iudicata). Zamyka ono więc formalnie dane postępowanie, nie wygasza jednak nieprzedawnionych roszczeń powoda.

Postanowienie o umorzeniu może zostać wydane przez Sąd z różnych przyczyn.

Mianowicie:

  • Powód skutecznie cofnął pozew,
  • Strony zawarły ugodę w trakcie procesu,
  • Wydanie wyroku stało się zbędne lub niedopuszczalne,
  • Upłynął okres zawieszenia postepowania.

Cofnięcie pozwu oznacza zrezygnowanie przez powoda z dochodzenia roszczeń przed Sądem. Najczęściej powodowie cofają pozew, po przedstawieniu zarzutów przez pozwanych, zwłaszcza reprezentowanych przez profesjonalnego pełnomocnika.

W sprawie wytoczonej przed Sądem Okręgowym w Warszawa – Praga miało miejsce umorzenie postępowania. To sprawa wytoczona przez Santander Bank Polska S.A. przeciwko jednemu z naszych klientów na ponad 172.000,00 zł .

Po złożeniu w imieniu naszego Mocodawcy pisma procesowego zawierającego zarzuty, powód cofnął powództwo. Poskutkowało to umorzeniem postępowania i przyznaniem kosztów procesu.

Przy cofnięciu pozwu trzeba jednak rozróżnić, cofnięcie ze zrzeczeniem się roszczenia oraz bez zrzeczenia się roszczenia. Zrzeczenie się roszczenia oznacza rezygnację z dochodzenia roszczenia, nie tylko w danym postępowaniu sądowym, ale zamyka drogę do ponownego wytoczenia powództwa z tego samego tytułu prawnego. W takim przypadku postanowienie o umorzeniu zamyka definitywnie sprawę i dalsze roszczenia powoda. Cofnięcie bez zrzeczenia się roszczenia skutkuje umorzeniem postępowania, o którym była mowa na początku artykułu, tj. kończy dane postępowanie, ale nie pozbawia powoda prawa do wytoczenia nowego powództwa z tego samego roszczenia.

Postępowanie może ulec umorzeniu również na skutek niedopełnienia przez powoda czynności, których brak uniemożliwia nadanie dalszego biegu sprawie, po upływie okresu zawieszenia postępowania.

Autor: Radca prawny Piotr Frydrych.

Zastanawiasz się, czy w Twojej sprawie powód może ponownie wytoczyć powództwo? Chętnie przeanalizujemy Twoją sprawę i odpowiemy na nurtujące Cię pytania.

Zapraszamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/bez_kategorii/ogloszenie-upadlosci-konsumenckiej-a-inne-postepowania/

Co może windykator – windykacja terenowa.

Co może zrobić mi windykator?

Zaciągając zobowiązania, jak kredyty, pożyczki, czy „chwilówki” konsumenci nie od razu zadają sobie pytanie, co może windykator. Dobrze byłoby znać ryzyko związane z pożyczką i możliwe konsekwencje. Kiedy pożyczkobiorca ma środki na spłatę, wszystko jest w porządku. Płaci umówione raty, bądź dokonuje spłaty jednorazowej. Problem pojawi się, gdy takich środków zwyczajnie zabraknie. Może to wynikać z sytuacji losowej jak choroba, czy utrata pracy, ale i zwykłego nieoszacowania budżetu. I wtedy może pojawić się dług, a wraz z nim strach przed działaniami windykacyjnymi. Bo przecież wierzyciel wzywał do zapłaty i pisał groźnie o „windykacji terenowej”. I wtedy dłużnik zastanawia się, co może mu zrobić ten „straszny windykator”? Okazuje się, że zgodnie z prawem, niewiele.

Kim jest i co może windykator?

Pośród dłużników krążą opowieści na temat windykatorów i ich działań. Często osoba taka opisywana jest jako bezwzględny wysłannik wierzyciela o nieograniczonych kompetencjach. Nachodzi dłużnika o dziwnych porach, dzwoni do niego w nocy. Niezapowiedzianie odwiedza w domu i w pracy, wypytuje sąsiadów i wiele nie brakuje, by do czynności windykacyjnych przystępował z metalową rurką w garści. Kim zatem jest ten windykator, że dłużnicy przypisują mu tak wielką moc i siłę? Z całą pewnością nie jest on komornikiem, nie jest wobec tego funkcjonariuszem publicznym i nie prowadzi on działań zmierzających do odzyskania długu. Nie jest elementem aparatu państwowego i nie jest uprawiony do stosowania przymusu.

Windykator jest zatem pracownikiem firmy zajmującej się odzyskiwaniem długów w imieniu swoich klientów, czyli wierzycieli.

Firmy windykacyjne działają na podstawie przepisów o swobodzie działalności gospodarczej. Każdy, kto uważa, że sobie z taką działalnością poradzi, może założyć i prowadzić tego typu przedsiębiorstwo. Nie ma specjalnych przepisów nadających firmom windykacyjnym i ich pracownikom dodatkowe uprawnienia czy kompetencje. Brak jest podstaw prawnych do przyznania im szczególnych możliwości i przywilejów. Windykator, w zależności od treści umowy i umocowania łączących go z wierzycielem może tylko tyle i aż tyle, co wierzyciel, który stara się odzyskać swoją wierzytelność i ściągnąć dług. Jak zatem wyglądają granice takiej windykacji?

Co może, a czego nie może windykator – windykacja terenowa.

Jak pisaliśmy wyżej, windykator to nie komornik. Nie może zatem robić tego, co mógłby właśnie uczynić wyposażony w tytuł wykonawczy pochodzący od Sądu oraz szereg uprawnień wynikających z ustaw komornik. Windykacja zmierzać ma do przekonania dłużnika, by ten dobrowolnie i polubownie spłacił swój dług, najczęściej przed tym, jak sprawa trafi do sądu. Nie ma więc mowy o dokonywaniu przez windykatora żadnych zajęć mienia, czy środków na rachunkach.

Windykator jest wysłannikiem wierzyciela, może zatem zrobić wyłącznie to, co mógłby zrobić sam wierzyciel.  Wszelkie działania firm windykacyjnych zawierać się muszą w prostej zasadzie. Windykator może jedynie poprosić dłużnika, by ten swój dług spłacił. Najlepiej na drodze polubownej, zanim sprawa trafi do sądu i pojawi się widmo orzeczenia sądu i komornika.

Firma windykacyjna i jej windykatorzy nie są funkcjonariuszami państwowymi. Nie mają szczególnych uprawnień i nie mogą stosować żadnej formy przymusu w imieniu państwa.

Windykator może do dłużnika zadzwonić prosząc o spłatę długu, wysłać do niego wezwanie do zapłaty, nawet przyjść w miejsce jego zamieszkania i poprosić o rozmowę w cztery oczy. Nie może jednak nękać telefonami bardzo częstymi, tym bardziej w nocy, zasypywać dziesiątkami wezwań, maili czy SMS-ów. Nie może wejść na nasze podwórko, czy do mieszkania, o ile mu na to wyraźnie nie pozwolimy.

Windykator nie ma żadnych specjalnych praw i kompetencji. Nie może podjąć działań, które ingerowałyby w prywatność dłużnika, jeżeli ten nie wyrazi na to zgody. Jeżeli zatem windykator dzwoni do dłużnika albo próbuje go odwiedzić, to dłużnik może za taką rozmowę czy spotkanie windykatorowi podziękować i poprosić, by rozmowę przerwał, lub sobie poszedł.

Gdy działanie takie następuje zbyt często lub jest ze strony windykatora zbyt uporczywe, stanowi to przekroczenie jego uprawnień.

To w zależności od sytuacji może nawet skutkować jego odpowiedzialnością, czy to cywilną, jeżeli działaniami swoimi wywołał szkodę, lub naruszył dobra osobiste, a nawet karną. Oczywiście to zależy od okoliczności danego przypadku, w tym konkretnych działań windykatora i stopnia ich nasilenia, czy częstotliwości. Nie może windykator wielokrotnie wydzwaniać do dłużnika, gdy ten sobie tego nie życzy, nie może nachodzić go w miejscu zamieszkania, gdy dłużnik prosi go o opuszczenie posesji, tym bardziej windykator nie może bez zgody dłużnika pojawiać się w miejscu jego pracy.

Windykator poszukujący dłużnika posługuje się jego danymi osobowymi. Jest zatem administratorem tych danych, a zatem musi respektować również przepisy o ochronie danych osobowych.

Nie powinien zatem wypytywać sąsiadów o dłużnika, szczególnie informując ich o istniejącym długu. Nie powinien działać tak wobec współpracowników, czy co gorsza, przełożonych dłużnika. Działanie takie naruszać może przepisy o ochronie danych osobowych dłużnika, a także godzić w jego dobre imię i inne dobra osobiste. Nie może też dłużnika w żaden sposób straszyć, grozić, udzielać nieprawdziwych informacji. Nie może windykator na przykład straszyć wyrokiem czy nakazem zapłaty, jeżeli sprawa nie trafiła do sądu i orzeczenie takie nie zostało wydane. Podobnie nie może grozić, że następnym razem przyjdzie z policją czy komornikiem. Windykator takich uprawnień bowiem nie posiada. Nie może też samowolnie „szacować” wartości majątku dłużnika, robić z niego spisu, nie może również choćby sugerować, że zajmie majątek dłużnika, czy wystawi go na licytację. Nie ma też uprawnień do doliczania jakichkolwiek kwot, kar i opłat do windykowanego zadłużenia. Wszelkie groźby czy próby zastraszenia dłużnika są wykluczone i stanowią przekroczenie uprawnień windykatora. Na takie działanie dłużnik nie powinien się godzić!

Co można zrobić, gdy windykator przeholuje?

Oczywiście nie wszystkie firmy windykacyjne i ich pracownicy łamią przepisy i postępują w sposób niedopuszczalny. Nie wszyscy budzą u dłużników poczucie strachu, czy godząc w ich dobre imię. Prawdopodobnie większość z nich działa zgodnie z przepisami, a działania windykatorów nie naruszają praw dłużników. Niemniej takie przypadki też się zdarzają, co potwierdzają choćby decyzje Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydane w sprawie DDK-61-10/07/DG/IS, czy RWR-61-12/2013/WS, w których zarzucano między innymi to, że w kierowanych do dłużnika pismach sugerowano prowadzenie w miejscu zamieszkania lub pracy dłużnika czynności zmierzających do ustalenia majątku dłużnika, w tym sporządzanie dokumentacji zdjęciowej, rozmowy z sąsiadami i współpracownikami, grożono również obciążaniem dodatkowymi kosztami, czy udzielano informacji wprowadzających w błąd.

Dłużnik zatem nie jest bezbronny, gdy windykator przekracza swoje uprawnienia i działa w taki sposób, który może naruszać uprawnienia dłużnika.

Jak zatem bronić się przed takim postępowaniem windykatorów? Choćby składając skargę na windykatora do firmy, w której pracuje. Może się to jednak okazać niewystarczające. Możliwe jest zatem złożenie skarg na działania firmy windykacyjnej choćby do Powiatowego Rzecznika Konsumentów, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czy Komisji Nadzoru Finansowego. Gdy zaś działania windykatorów wypełniają przesłanki uznania ich za wykroczenie, czy nawet przestępstwo, nic nie stoi na przeszkodzie, by zawiadomić o tym, zależnie od okoliczności, policję, czy prokuraturę. Dłużnik nie musi biernie opierać się działaniom windykatorów, a gdy te stanowią naruszenia praw dłużnika, może i powinien na to reagować.

W kilku słowach:

Jak widać windykator nie jest wszechpotężnym egzekutorem długów, przed którym dłużnikowi pozostaje jedynie trząść się ze strachu. Windykator ma określone możliwości działania, które nijak mają się do uprawień choćby komorników, za którymi stoi autorytet państwa. Co może windykator:

    • wysyłać wezwania do zapłaty,
    • wysyłać wiadomości e-mail i smsy przypominające o konieczności zapłaty,
    • telefonować do dłużnika,
    • odwiedzać go w miejscu zamieszkania, o ile dłużnik wyrazi na takie działania zgodę,
    • prowadzić negocjacje z dłużnikiem,
    • informować go o dalszych konsekwencjach i skutkach braku uregulowania długu,

o ile działania te nie są uciążliwe, nie ingerują nadmiernie w prywatność dłużnika, nie stanowią zagrożenia dla jego dobrego imienia i innych dóbr osobistych.

Windykator nie może jednak:

    • dzwonić do dłużnika w nocy ani wydzwaniać wielokrotnie również za dnia,
    • nie może grozić dłużnikowi w żaden sposób, szczególnie wywołując obawę o zdrowie i życie dłużnika i jego bliskich,
    • stosować jakichkolwiek form przymusu, czy to psychicznego, czy fizycznego,
    • wchodzić do domu, mieszkania, czy na posesję dłużnika, jeżeli ten na takie działania się nie zgodzi,
    • spisywać majątku dłużnika, ani też sugerować jego zajęcie, czy zlicytowanie,
    • nachodzić dłużnika w pracy
    • informować osób trzecich o zadłużeniu i prowadzonej windykacji,
    • doliczać dalszych opłat do istniejącego długu.

Jeżeli windykator przekracza swoje uprawnienia, to dłużnik może reagować poprzez:

    • złożenie skargi do firmy zatrudniającej windykatora,
    • skarga do Powiatowego Rzecznika Konsumentów,
    • złożenie skargi do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów,
    • skarga do Komisji Nadzoru Finansowego,
    • zawiadomienie policji lub prokuratury.

Windykacja terenowa sprawia, że nie możesz spać spokojnie?

Jeżeli masz problem z nachodzącymi Cię windykatorami i ich często agresywnymi metodami działania, które nie mają nic wspólnego z prawidłowymi zasadami windykacji, zgłoś się do nas. Postaramy się pomóc także w tej sprawie.

Autor: Radca prawny  Maciej Draheim.

Zapraszamy do zapoznania się z naszym wpisem dotyczącym podobnej tematyki https://szantar.pl/bez_kategorii/czynnosci-windykacyjne-windykatora/

1 2 3