Kancelaria oddłużeniowa Szantar

Ogłoszenie upadłości przez sąd – co dalej?

Co dzieje się gdy nastąpi ogłoszenie upadłości przez sąd?

Wielu dłużników wychodzi z błędnego założenia, że ogłoszenie upadłości kończy postępowanie upadłościowe, a ich długi zostają umorzone. Nic bardziej mylnego. Postanowienie o ogłoszeniu upadłości jest początkiem właściwego postępowania upadłościowego, w ramach którego ma dojść do oddłużenia upadłego.

Co się więc dzieje bezpośrednio po tym jak nastąpi ogłoszenie upadłości?

W pierwszej kolejności syndyk:

    • Zawiadamia wierzycieli o ogłoszeniu upadłości, sposobie i trybie zgłaszania przez nich wierzytelności, sposobach zakończenia postępowania, w tym dostępnych dla upadłego sposobach i trybach oddłużenia,
    • Informuje małżonka upadłego o skutkach ogłoszenia upadłości dla majątku wspólnego,
    • Zawiadamia komorników prowadzących postępowanie egzekucyjne przeciwko upadłemu,
    • Informuje banki i instytucje, z którymi upadły zawarł umowę o udostępnienie skrytki sejfowej, albo w których złożył pieniądze lub inne przedmioty,
    • Wzywa przedsiębiorstwa przewozowe, firmy spedycyjne i domy składowe, w których znajdują się lub mogą znajdować się towary należące do upadłego, lub przesyłki do niego adresowane, o przekazanie syndykowi przesyłek lub towarów oraz aby nie wykonywały poleceń kierowanych do nich przez upadłego,
    • Zwraca się do właściwego Naczelnika Urzędu Skarbowego z wnioskiem o wskazanie informacji dotyczących sytuacja majątkowej upadłego i mających na nią wpływ w ciągu 5 lat przed dniem ogłoszenia upadłości (np. w jakie wysokości upadły posiada zadłużenie podatkowe, jak również czy dokonał nadpłaty podatków i jej wierzycielem z tego tytułu),
    • Zasięga informacji w Krajowym Rejestrze Sądowym, czy upadły jest wspólnikiem spółek handlowych i czy sprawował funkcję członka organu tychże spółek w ciągu 10 lat przed dniem ogłoszenia upadłości, oraz czy względem tych spółek,
    • Przedkłada sądowi polisę umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku z pełnieniem funkcji oraz oświadczenie, że nie zachodzą żadne czynności związane z pełnieniem funkcji syndyka.

Syndyk obejmuje majątek upadłego, zarządza nim, zabezpiecza go przed zniszczeniem, uszkodzeniem lub zabraniem przez osoby postronne orazprzystępuje do jego likwidacji. Na czym czynności te polegają w praktyce?

Syndyk musi jak najszybciej od ogłoszenia upadłości skontaktować się z upadłym celem objęcia jego majątki i przeprowadzenie inwentaryzacji. Odbiera od upadłego wszelkie informacje na temat składników majątkowych upadłego, ale też potrzebne do zaplanowania dalszego postępowania i wyboru sposobu oddłużenia. Ma również obowiązek poszukiwania (za pomocą komorników) majątku upadłego, który został przez niego wskazany we wniosku upadłościowym lub wynika z innych danych.

Syndyk sporządza spis:

  • inwentarza w postępowaniu upadłościowym – czyli składników majątkowych, które wejdą w skład masy upadłości i zostaną upłynnione np. dom, mieszkanie, samochodów osobowy,
  • należności w postępowaniu upadłościowym,
  • składników majątkowych nieobjętych przez syndyka np. świadczenie 500+, lodówka, laptop służący do pracy zarobkowej upadłego.

Innymi słowy, głównym zadaniem syndyka jest ustalenie aktualnej sytuacji majątkowej, finansowej i rodzinnej upadłego, celem wyboru dalszych działań oddłużeniowych. Syndyk wybiera następnie sposób likwidacji masy upadłości tak, aby w jak największym stopniu zaspokoić z niej wierzycieli i pokryć koszty likwidacji.

Jak wygląda przebieg samej likwidacji?

Wszystko zależy od rodzaju składnika majątkowego wchodzącego w skład masy upadłości.

  • W przypadku nieruchomości oraz składników, których wartość przekracza pięciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w trzecim kwartale roku poprzedniego (obecnie jest to kwota 31.104,00 zł) o wyborze sposobu likwidacji syndyk musi zawiadomić Sąd oraz wierzycieli. Sąd może w takim wypadku wydać postanowienie o zakazie likwidacji danego składnika majątkowego, jeśli sposób likwidacji wybrany przez syndyka lub cena minimalna byłaby niezgodna z prawem, lub prowadziłaby do pokrzywdzenia upadłego, lub wierzycieli. Ponadto na skutek skargi na czynności syndyka Sąd również może wydać postanowienie o zakazie likwidacji lub oddalić skargę.
  • W przypadku pozostałych składników masy upadłości syndyk samodzielnie dokonuje ich likwidacji.

Podsumowując, po ogłoszeniu upadłości syndyk podejmuje bardzo wiele działań. Mają one na celu ustalenie wartości masy upadłości, a następnie jej spieniężenie.
Autor: Piotr Frydrych – Radca prawny

Zapraszamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/porady/jak-zlozyc-pozew-o-rozwod-dokumenty-potrzebne-do-rozprawy/

Ogłoszenie upadłości konsumenckiej a inne toczące się postępowania

Co się dzieje z innymi postępowaniami sądowymi, administracyjnymi i sądowoadministracyjnymi dotyczącymi masy upadłości wszczętymi, lecz niezakończonymi w momencie gdy ma miejsce ogłoszenie  upadłości konsumenckiej?

Jeśli nastąpi ogłoszenie upadłości konsumenckiej, z chwilą jej ogłoszenia postępowania takie mogą być dalej prowadzone, a nowe postępowania wszczynane. Jednak wyłącznie przez syndyka lub przeciwko niemu.

Stroną takich postępowań w znaczeniu formalnym staje się automatycznie syndyk. Działa on na rzecz upadłego, lecz w imieniu własnym. Upadły nie może sam występować jako strona postępowania, jeśli jego przedmiotem jest masa upadłości. Zatem postępowania będą się toczyły, tyle tylko, że w miejsce upadłego wstąpi syndyk.

Czym są postępowania, które dotyczą masy upadłości?

Są to mianowicie wszystkie postępowania (o zapłatę, o ustalenie lub ukształtowanie prawa lub stosunku prawnego), których przedmiotem są rzeczy i inne prawa majątkowe wchodzące w skład masy upadłości. Są to także postępowania, które dotyczą zarządu takim majątkiem. To również postępowania, które mogą wywrzeć wpływ na stan masy upadłości i zaspokojenie wierzycieli. Dotyczy to postepowań, w których dłużnik występuje w roli powoda jaki i pozwanego.

W których postępowaniach upadły będzie występował we własnym imieniu i na własną rzecz?

  • W sprawach o roszczenia niemajątkowe. Np. o rozwód, separację, ustalenie pochodzenia dziecka, o ochronę dóbr osobistych, o ochronę autorskich prawa osobistych,
  • o roszczenia majątkowe, które dotyczą składników majątkowych wyłączonych z masy upadłości. Np. mienie wyłączone spod egzekucji wg przepisów k.p.c., wynagrodzenie za pracę upadłego w części niepodlegającej zajęciu,
  • w sprawach o odsetki za okres po ogłoszeniu upadłości,
  • o alimenty należne od upadłego,
  • w sprawach o renty z tytułu odpowiedzialności za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia albo utratę żywiciela. Również w sprawach z tytułu zmiany uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę.

Od momentu ogłoszenia upadłości przez sąd, wszystkie toczące się postępowania przez i przeciwko dłużnikowi ulegają zawieszeniu. Zawieszenie trwa do wstąpienia do sprawy syndyka. Po ustaleniu osoby syndyka sąd z urzędu podejmuje zawieszone postępowanie.

Powyższe oznacza, że ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie skutkuje „anulowaniem” bądź umorzeniem toczących się postepowań. Jedyne do czego prowadzi to do zmiany podmiotu, który występuje w imieniu dłużnika – upadłego. W miejsce upadłego wstępuje syndyk, który jest zarządcą masy upadłości.

Czy postępowania egzekucyjne prowadzone względem upadłego będą nadal prowadzone po tym jak nastąpi ogłoszenie upadłości konsumenckiej ?

Nie. Z chwilą ogłoszenie upadłości postępowania egzekucyjne wszczęte przed tym dniem ulegają zawieszeniu z mocy samego prawa. Natomiast po uprawomocnieniu się postanowienia w przedmiocie ogłoszenia upadłości wszelkie egzekucje ulegają umorzeniu. Po ogłoszeniu upadłości nie można prowadzić nowych egzekucji co do składników majątkowych wchodzących w skład masy upadłości.

Autor: Radca prawny Piotr Frydrych.

Zapraszamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/bez_kategorii/zwrot-oplat-za-refinansowanie-pozyczek/

Co może windykator – windykacja terenowa.

Co może zrobić mi windykator?

Zaciągając zobowiązania, jak kredyty, pożyczki, czy „chwilówki” konsumenci nie od razu zadają sobie pytanie, co może windykator. Dobrze byłoby znać ryzyko związane z pożyczką i możliwe konsekwencje. Kiedy pożyczkobiorca ma środki na spłatę, wszystko jest w porządku. Płaci umówione raty, bądź dokonuje spłaty jednorazowej. Problem pojawi się, gdy takich środków zwyczajnie zabraknie. Może to wynikać z sytuacji losowej jak choroba, czy utrata pracy, ale i zwykłego nieoszacowania budżetu. I wtedy może pojawić się dług, a wraz z nim strach przed działaniami windykacyjnymi. Bo przecież wierzyciel wzywał do zapłaty i pisał groźnie o „windykacji terenowej”. I wtedy dłużnik zastanawia się, co może mu zrobić ten „straszny windykator”? Okazuje się, że zgodnie z prawem, niewiele.

Kim jest i co może windykator?

Pośród dłużników krążą opowieści na temat windykatorów i ich działań. Często osoba taka opisywana jest jako bezwzględny wysłannik wierzyciela o nieograniczonych kompetencjach. Nachodzi dłużnika o dziwnych porach, dzwoni do niego w nocy. Niezapowiedzianie odwiedza w domu i w pracy, wypytuje sąsiadów i wiele nie brakuje, by do czynności windykacyjnych przystępował z metalową rurką w garści. Kim zatem jest ten windykator, że dłużnicy przypisują mu tak wielką moc i siłę? Z całą pewnością nie jest on komornikiem, nie jest wobec tego funkcjonariuszem publicznym i nie prowadzi on działań zmierzających do odzyskania długu. Nie jest elementem aparatu państwowego i nie jest uprawiony do stosowania przymusu.

Windykator jest zatem pracownikiem firmy zajmującej się odzyskiwaniem długów w imieniu swoich klientów, czyli wierzycieli.

Firmy windykacyjne działają na podstawie przepisów o swobodzie działalności gospodarczej. Każdy, kto uważa, że sobie z taką działalnością poradzi, może założyć i prowadzić tego typu przedsiębiorstwo. Nie ma specjalnych przepisów nadających firmom windykacyjnym i ich pracownikom dodatkowe uprawnienia czy kompetencje. Brak jest podstaw prawnych do przyznania im szczególnych możliwości i przywilejów. Windykator, w zależności od treści umowy i umocowania łączących go z wierzycielem może tylko tyle i aż tyle, co wierzyciel, który stara się odzyskać swoją wierzytelność i ściągnąć dług. Jak zatem wyglądają granice takiej windykacji?

Co może, a czego nie może windykator – windykacja terenowa.

Jak pisaliśmy wyżej, windykator to nie komornik. Nie może zatem robić tego, co mógłby właśnie uczynić wyposażony w tytuł wykonawczy pochodzący od Sądu oraz szereg uprawnień wynikających z ustaw komornik. Windykacja zmierzać ma do przekonania dłużnika, by ten dobrowolnie i polubownie spłacił swój dług, najczęściej przed tym, jak sprawa trafi do sądu. Nie ma więc mowy o dokonywaniu przez windykatora żadnych zajęć mienia, czy środków na rachunkach.

Windykator jest wysłannikiem wierzyciela, może zatem zrobić wyłącznie to, co mógłby zrobić sam wierzyciel.  Wszelkie działania firm windykacyjnych zawierać się muszą w prostej zasadzie. Windykator może jedynie poprosić dłużnika, by ten swój dług spłacił. Najlepiej na drodze polubownej, zanim sprawa trafi do sądu i pojawi się widmo orzeczenia sądu i komornika.

Firma windykacyjna i jej windykatorzy nie są funkcjonariuszami państwowymi. Nie mają szczególnych uprawnień i nie mogą stosować żadnej formy przymusu w imieniu państwa.

Windykator może do dłużnika zadzwonić prosząc o spłatę długu, wysłać do niego wezwanie do zapłaty, nawet przyjść w miejsce jego zamieszkania i poprosić o rozmowę w cztery oczy. Nie może jednak nękać telefonami bardzo częstymi, tym bardziej w nocy, zasypywać dziesiątkami wezwań, maili czy SMS-ów. Nie może wejść na nasze podwórko, czy do mieszkania, o ile mu na to wyraźnie nie pozwolimy.

Windykator nie ma żadnych specjalnych praw i kompetencji. Nie może podjąć działań, które ingerowałyby w prywatność dłużnika, jeżeli ten nie wyrazi na to zgody. Jeżeli zatem windykator dzwoni do dłużnika albo próbuje go odwiedzić, to dłużnik może za taką rozmowę czy spotkanie windykatorowi podziękować i poprosić, by rozmowę przerwał, lub sobie poszedł.

Gdy działanie takie następuje zbyt często lub jest ze strony windykatora zbyt uporczywe, stanowi to przekroczenie jego uprawnień.

To w zależności od sytuacji może nawet skutkować jego odpowiedzialnością, czy to cywilną, jeżeli działaniami swoimi wywołał szkodę, lub naruszył dobra osobiste, a nawet karną. Oczywiście to zależy od okoliczności danego przypadku, w tym konkretnych działań windykatora i stopnia ich nasilenia, czy częstotliwości. Nie może windykator wielokrotnie wydzwaniać do dłużnika, gdy ten sobie tego nie życzy, nie może nachodzić go w miejscu zamieszkania, gdy dłużnik prosi go o opuszczenie posesji, tym bardziej windykator nie może bez zgody dłużnika pojawiać się w miejscu jego pracy.

Windykator poszukujący dłużnika posługuje się jego danymi osobowymi. Jest zatem administratorem tych danych, a zatem musi respektować również przepisy o ochronie danych osobowych.

Nie powinien zatem wypytywać sąsiadów o dłużnika, szczególnie informując ich o istniejącym długu. Nie powinien działać tak wobec współpracowników, czy co gorsza, przełożonych dłużnika. Działanie takie naruszać może przepisy o ochronie danych osobowych dłużnika, a także godzić w jego dobre imię i inne dobra osobiste. Nie może też dłużnika w żaden sposób straszyć, grozić, udzielać nieprawdziwych informacji. Nie może windykator na przykład straszyć wyrokiem czy nakazem zapłaty, jeżeli sprawa nie trafiła do sądu i orzeczenie takie nie zostało wydane. Podobnie nie może grozić, że następnym razem przyjdzie z policją czy komornikiem. Windykator takich uprawnień bowiem nie posiada. Nie może też samowolnie „szacować” wartości majątku dłużnika, robić z niego spisu, nie może również choćby sugerować, że zajmie majątek dłużnika, czy wystawi go na licytację. Nie ma też uprawnień do doliczania jakichkolwiek kwot, kar i opłat do windykowanego zadłużenia. Wszelkie groźby czy próby zastraszenia dłużnika są wykluczone i stanowią przekroczenie uprawnień windykatora. Na takie działanie dłużnik nie powinien się godzić!

Co można zrobić, gdy windykator przeholuje?

Oczywiście nie wszystkie firmy windykacyjne i ich pracownicy łamią przepisy i postępują w sposób niedopuszczalny. Nie wszyscy budzą u dłużników poczucie strachu, czy godząc w ich dobre imię. Prawdopodobnie większość z nich działa zgodnie z przepisami, a działania windykatorów nie naruszają praw dłużników. Niemniej takie przypadki też się zdarzają, co potwierdzają choćby decyzje Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydane w sprawie DDK-61-10/07/DG/IS, czy RWR-61-12/2013/WS, w których zarzucano między innymi to, że w kierowanych do dłużnika pismach sugerowano prowadzenie w miejscu zamieszkania lub pracy dłużnika czynności zmierzających do ustalenia majątku dłużnika, w tym sporządzanie dokumentacji zdjęciowej, rozmowy z sąsiadami i współpracownikami, grożono również obciążaniem dodatkowymi kosztami, czy udzielano informacji wprowadzających w błąd.

Dłużnik zatem nie jest bezbronny, gdy windykator przekracza swoje uprawnienia i działa w taki sposób, który może naruszać uprawnienia dłużnika.

Jak zatem bronić się przed takim postępowaniem windykatorów? Choćby składając skargę na windykatora do firmy, w której pracuje. Może się to jednak okazać niewystarczające. Możliwe jest zatem złożenie skarg na działania firmy windykacyjnej choćby do Powiatowego Rzecznika Konsumentów, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czy Komisji Nadzoru Finansowego. Gdy zaś działania windykatorów wypełniają przesłanki uznania ich za wykroczenie, czy nawet przestępstwo, nic nie stoi na przeszkodzie, by zawiadomić o tym, zależnie od okoliczności, policję, czy prokuraturę. Dłużnik nie musi biernie opierać się działaniom windykatorów, a gdy te stanowią naruszenia praw dłużnika, może i powinien na to reagować.

W kilku słowach:

Jak widać windykator nie jest wszechpotężnym egzekutorem długów, przed którym dłużnikowi pozostaje jedynie trząść się ze strachu. Windykator ma określone możliwości działania, które nijak mają się do uprawień choćby komorników, za którymi stoi autorytet państwa. Co może windykator:

    • wysyłać wezwania do zapłaty,
    • wysyłać wiadomości e-mail i smsy przypominające o konieczności zapłaty,
    • telefonować do dłużnika,
    • odwiedzać go w miejscu zamieszkania, o ile dłużnik wyrazi na takie działania zgodę,
    • prowadzić negocjacje z dłużnikiem,
    • informować go o dalszych konsekwencjach i skutkach braku uregulowania długu,

o ile działania te nie są uciążliwe, nie ingerują nadmiernie w prywatność dłużnika, nie stanowią zagrożenia dla jego dobrego imienia i innych dóbr osobistych.

Windykator nie może jednak:

    • dzwonić do dłużnika w nocy ani wydzwaniać wielokrotnie również za dnia,
    • nie może grozić dłużnikowi w żaden sposób, szczególnie wywołując obawę o zdrowie i życie dłużnika i jego bliskich,
    • stosować jakichkolwiek form przymusu, czy to psychicznego, czy fizycznego,
    • wchodzić do domu, mieszkania, czy na posesję dłużnika, jeżeli ten na takie działania się nie zgodzi,
    • spisywać majątku dłużnika, ani też sugerować jego zajęcie, czy zlicytowanie,
    • nachodzić dłużnika w pracy
    • informować osób trzecich o zadłużeniu i prowadzonej windykacji,
    • doliczać dalszych opłat do istniejącego długu.

Jeżeli windykator przekracza swoje uprawnienia, to dłużnik może reagować poprzez:

    • złożenie skargi do firmy zatrudniającej windykatora,
    • skarga do Powiatowego Rzecznika Konsumentów,
    • złożenie skargi do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów,
    • skarga do Komisji Nadzoru Finansowego,
    • zawiadomienie policji lub prokuratury.

Windykacja terenowa sprawia, że nie możesz spać spokojnie?

Jeżeli masz problem z nachodzącymi Cię windykatorami i ich często agresywnymi metodami działania, które nie mają nic wspólnego z prawidłowymi zasadami windykacji, zgłoś się do nas. Postaramy się pomóc także w tej sprawie.

Autor: Radca prawny  Maciej Draheim.

Zapraszamy do zapoznania się z naszym wpisem dotyczącym podobnej tematyki https://szantar.pl/bez_kategorii/czynnosci-windykacyjne-windykatora/

Co się stanie, jeżeli nie odbiorę przesyłki z Sądu? Czy unikanie listonosza pozwoli uniknąć odpowiedzialności?

Masz długi i boisz się odbierać korespondencję? Myślisz, że nieodbieranie poczty jest dobrym rozwiązaniem, bo jeżeli ani Sądowi, ani wierzycielowi nie uda się doręczyć pism kierowanych do Ciebie to unikniesz odpowiedzialności, bo nie ma już tzw. „fikcji doręczenia”? A może, chcąc zarobić na spłatę swoich zobowiązań, wyjechałeś do pracy za granicę i nie poinformowałeś o tym fakcie swoich wierzycieli?

Takie działanie to, co do zasady, błąd.

Zgodnie z aktualnym brzmieniem kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli pozwany, pomimo powtórzenia zawiadomienia, nie odebrał pozwu lub innego pisma procesowego wywołującego potrzebę podjęcia obrony jego praw, a w sprawie nie doręczono mu wcześniej żadnego pisma, przewodniczący zawiadamia o tym powoda, przesyłając mu przy tym odpis pisma dla pozwanego i zobowiązując do doręczenia tego pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika (art. 1391 § 1 k.p.c.).

Doręczenie korespondencji za pośrednictwem komornika.

Powód w terminie dwóch miesięcy od dnia doręczenia mu zobowiązania, składa do akt potwierdzenie doręczenia pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika albo zwraca pismo i wskazuje aktualny adres pozwanego lub dowód, że pozwany przebywa pod adresem wskazanym w pozwie (art. 1391 § 2 k.p.c.). Po bezskutecznym upływie tego terminu zaś Sąd zawiesza postępowanie, by następnie, po upływie 3 miesięcy braku działań ze strony powoda, umorzyć postępowanie. Do umorzenia postępowania dojdzie jednak  tak naprawdę tylko wówczas, gdy powód nie jest zdeterminowany, by odzyskać swoją należność. W innym przypadku powód sięgnie po instrumenty prawne umożliwiające mu uzyskanie tytułu wykonawczego mimo Twojej całkowitej bierności.

Jeżeli zatem nie odbierzesz pozwu, powód, aby dokonać doręczenia, może złożyć do komornika wniosek o bezpośrednie i osobiste doręczenie korespondencji pod adresem wskazanym w pozwie. Jeżeli próba doręczenia przez komornika nie powiedzie się, a komornik nie ustali również, że zamieszkujesz pod wskazanym przez powoda adresem, powód będzie musiał wnosić o ustalenie Twojego adresu. Pamiętaj, że doręczając korespondencję komornik będzie  np. pytał sąsiadów, czy zamieszkujesz pod wskazanym w korespondencji adresem, czy Cię znają etc. Jeżeli i te próby ustalenia Twoje miejsca pobytu się nie powiodą powód, chcąc uniknąć umorzenia postępowania,  będzie mógł wnosić do sądu o wyznaczenie kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu.

Kurator dla osoby nieznanej z miejsca pobytu sposobem na załatwienie sprawy bez udziału strony.

Zgodnie z art. 143 k.p.c., jeżeli stronie, której miejsce pobytu nie jest znane, ma być doręczony pozew lub inne pismo procesowe wywołujące potrzebę podjęcia obrony jej praw, doręczenie może do chwili zgłoszenia się strony albo jej przedstawiciela lub pełnomocnika nastąpić tylko do rąk kuratora ustanowionego na wniosek osoby zainteresowanej przez sąd orzekający. W treści art. 144 § 1 k.p.c. czytamy natomiast, że „przewodniczący ustanowi kuratora, jeżeli wnioskodawca uprawdopodobni, że miejsce pobytu strony nie jest znane (…)”.

Skoro zatem nie odbierałeś poczty i unikałeś komornika nie chcąc, by doręczono jakiekolwiek pismo z Sądu, może zdarzyć się tak, że w procesie będzie działał za Ciebie kurator. Konieczne jest podkreślenie, że kurator  dla osoby nieznanej z miejsca pobytu działa za stronę, nie jest zaś jej pełnomocnikiem.

Oznacza to tyle, że w przypadku wyznaczenia kuratora nie będziesz w stanie wzruszyć wyroku czy nakazu zapłaty, które zostały wydane w sprawie, w której taki kurator działał. Nie będzie to możliwe niezależnie od okoliczności, które chciałbyś podnieść. Kurator nie zna Ciebie ani nie będzie w stanie bez Twojego udziału poznać Twoich racji. Zadaniem kuratora będzie jedynie  zapewnienie w procesie poszanowania Twoich praw.  Tylko w wyjątkowych przypadkach nieujawnianie swojego adresu nawet poszukującemu Cię kuratorowi można ocenić jako słuszne rozwiązanie. W większości spraw jednak  warto, byś osobiście brał udział w postępowaniu i podjął aktywną obronę procesową z pomocą pełnomocnika.

            Jeżeli wahasz się, czy odebrać z poczty nakaz zapłaty, zrób to i następnie zgłoś się do nas. Najgorszym rozwiązaniem jest brak działania! Pamiętaj jednak, że mamy  tylko 14 dni na złożenie sprzeciwu czy też zarzutów do Sądu.  

Adwokat Anna Uznańska, Kancelaria  Adwokacka Szantar i Wspólnicy

 

 

 

 

 

Prosto o prawie – przychodzi konsument do adwokata cz. 6 (komu mówić o długach)

W poprzednim wpisie (znajdziesz go tutaj) pisałem, że warto rozmawiać o długach, warto szukać pomocy. Teraz odpowiedzmy sobie na pytanie, komu mówić o długach? Wielu naszych Klientów ma wątpliwość, czy ujawniać skalę problemu członkom najbliższej rodziny. Zwykle sugeruję, aby taka szczera rozmowa np. pomiędzy żoną a mężem się odbyła. Oczywiście sytuacje mogą być różne. Ktoś być może nie pierwszy raz wpadł w problem zadłużeniowy i boi się ujawnić go partnerowi. Ktoś inny boi się, że jego partner straci do niego zaufanie. Ale czy nie lepiej szczerze porozmawiać z partnerem o problemie, zanim dowie się o długach od windykatora albo co gorsza od komornika?

Zawsze można porozmawiać o długach z fachowcami, którzy specjalizują cię w oddłużaniu. Zadzwoń lub napisz maila. Nasi mecenasi dobiorą dla Ciebie odpowiednią strategię oddłużeniową.

adw. Michał Szantar, wspólnik zarządzający; Kancelaria Adwokacka Szantar i Wspólnicy; biuro@szantar.pl

1 2