Jak wygrać z wierzycielem ? 3 sprawy.

Kilka miesięcy temu klient zastanawiający się jak wygrać z wierzycielem zgłosił się do nas z prośbą o pomoc w pewnej sprawie. Pan Marek otrzymał z Sądu nakaz zapłaty oraz dokumentacje pożyczkową.

Zatem, jak wygrać z wierzycielem? Zgodnie z wolą klienta sporządziliśmy sprzeciw od nakazu zapłaty. Podnieśliśmy w nim szereg zarzutów co do wysokości dochodzonego przez stronę przeciwną roszczenia. Powód Prosperial sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie dochodził zapłaty od konsumenta ponad czterech i pół tysiąca złotych. Naszym zdaniem była to kwota zdecydowanie zawyżona i nie miała pokrycia w materiale dowodowym.

Twierdzenia powoda co do zasadności powództwa według nas nie były w ogóle wykazane. Wobec tego wnieśliśmy o oddalenie powództwa w całości.

W toku procesu powód ustosunkował się do naszych twierdzeń, jednak podtrzymał wnioski i twierdzenia zawarte w treści pozwu. Według nas, to powód zgodnie z art. 6 k.c. powinien wykazać inicjatywę w przestawieniu takiego materiału dowodowego, który w sposób nie budzący wątpliwości wskazywałby, że pozwany zawarł umowę pożyczki. Do końca postępowania uważaliśmy, że stanowisko strony przeciwnej nie jest trafne. Widzieliśmy nieścisłości między dowodami przedstawionymi przez powoda, a tym na co powód się powoływał. Sąd przed zamknięciem rozprawy postanowił przeprowadzić dowody z dokumentów zgromadzonych w aktach. Na jakim stanowisku stanął Sąd rozpoznający sprawę?

Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu I Wydział Cywilny oddalił powództwo, a kosztami procesu obciążył powoda! Jak udało się wygrać z wierzycielem?

Po pierwsze, warto podejmować środki obrony przed sądem i wchodzić w spór z wierzycielami. Pozwany nie ma obowiązku zapłaty żadnej kwoty na rzecz drugiej strony.

W kolejnej sprawie, którą chcemy Państwu przedstawić sytuacja pozwanego klienta wyglądała nieco odmiennie.

Powód Bank Handlowy S.A. z siedzibą w Warszawie wniósł pozew o zapłatę w elektronicznym postępowaniu upominawczym na ponad piętnaście tysięcy złotych. Sąd Rejonowy w Lublinie wydał nakaz zapłaty, jednak przesyłka kierowana do pozwanego powróciła do nadawcy. Widniała na niej adnotacja o niemożności jej doręczenia pozwanemu pod podanym przez powoda adresem. Powód został zobowiązany do podania aktualnego adresu strony pozwanej, pod rygorem uchylenia nakazu zapłaty i umorzenia postępowania.

Z uwagi na fakt, że powód nie zareagował w żaden sposób na zobowiązanie Sądu, uchylono z urzędu nakaz zapłaty i postępowanie umorzono.

Nie oznaczało to jednak końca postępowania. Powód złożył pozew przed sądem właściwym do rozstrzygnięcia sporu z uwagi na miejsce zamieszkania pozwanego. Sąd Rejonowy w Lęborku wydał nakaz zapłaty, który tym razem dotarł do rąk pozwanego.

W tym momencie klient skontaktował się z nami i poprosił o reprezentację go w toczącym się postępowaniu. W korespondencji przedstawił swoją sytuację życiową i problem dotyczący pętli zadłużenia. Z naszego doświadczenia wynika, że dopiero po pewnym czasie, gdy ma się wiele niespłaconych zobowiązań dłużnik potrafi dostrzec, że branie jednego kredytu by spłacić wcześniejszy dług jest złym rozwiązaniem. Z uwagi na wydany nakaz, konieczne było wniesienie sprzeciwu celem uniknięcia szybkiego uprawomocnienia orzeczenia. Podstawą żądań powoda była umowa o użytkowanie karty kredytowej, jednakże naszym zdaniem przedłożone przez stronę przeciwną dokumenty nie potwierdzały wysokości długu, na który powoływał się inicjator postępowania.

W trakcie toczącego się sporu sądowego doszło do sprzedaży spornej wierzytelności przez powoda na rzecz cesjonariusza.

Nabywca wierzytelności chciał wstąpić do udziału w sprawie w charakterze powoda, jednak w toku procesu uzyskał status interwenienta ubocznego. Mimo wymiany szeregu pism, w dalszym ciągu wnosiliśmy o oddalenie powództwa w całości. Powód również nie zmienił swojego zdania i podtrzymywał swoje żądania. Sąd Rejonowy w Lęborku podzielił nasze stanowisko. Powództwo wytoczone przez Bank Handlowy S.A. z siedzibą w Warszawie zostało oddalone w całości. Klient w pierwszej chwili nie mógł uwierzyć, że wygraliśmy spór z bankiem. Gdy oswoił się z tą informacją niezmiernie nam dziękował.

Z kolei w trzeciej sprawie powód Alektum Capital II AG domagał się zasądzenia blisko sześciu tysięcy od pozwanego konsumenta.

Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie wydał nakaz zapłaty, od którego w imieniu klienta wnieśliśmy sprzeciw. Podstawą roszczeń inicjatora postępowania była umowa pożyczki zawarta na odległość. Pierwotny pożyczkodawca miał udzielić pozwanemu pożyczki w wysokości czterech tysięcy złotych. Dowody przedstawione przez powoda nie wykazały tej okoliczności i tego, by pozwany zaciągał zobowiązanie w kształcie opisywanym przez powoda. Wobec powyższego wskazywaliśmy, że roszczenie strony przeciwnej jest niezasadne. Na marginesie warto dodać, ze powód działał jako nabywca wierzytelności, lecz naszym zdaniem legitymacja procesowa również nie została wykazana. Po złożeniu przez nas sprzeciwu Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie wydał wyrok w którym oddalił powództwo. Cieszymy się z takiego obrotu sprawy!

Na tle trzech powyższych spraw widzimy jak wygrać z wierzycielem.

Wytoczenie powództwa przez wierzyciela, czy nawet wydanie nakazu zapłaty przez Sąd nie musi oznaczać, że dług o którym twierdzi strona przeciwna istnieje we wskazanej przez niego wysokości. Jeżeli Sąd doręczył Ci nakaz zapłaty, brak wniesienia sprzeciwu w odpowiednim terminie spowoduje, że nakaz się uprawomocni. Potem już tylko moment do rozpoczęcia egzekucji komorniczej. Jeżeli nie czujesz się na siłach w sporządzeniu pisma procesowego zawsze możesz zlecić jego prowadzenie profesjonalnym pełnomocnikom. Ludziom z odpowiednim doświadczeniem, którzy wiedzą na co zwrócić uwagę w sprawach o zapłatę.

 

Centrum Rozwiązań Kredytowych przegrywa!

Po otrzymaniu nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym zgłosiła się do nas klientka. Szukała pomocy przed obowiązkiem zapłaty nienależnego według niej długu na rzecz Centrum Rozwiązań Kredytowych sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie.

W imieniu konsumentki pozwanej przez Centrum Rozwiązań Kredytowych wnieśliśmy skutecznie sprzeciw do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie. Skutkowało to przekazaniem sprawy długu do rozpoznania sądowi właściwości ogólnej pozwanej.

Przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ powód przedłożył pismo procesowe, do którego załączył wszystkie dowody z pozwu. W wykonaniu zobowiązania Sądu złożyliśmy naszą pisemną odpowiedź. Domagaliśmy się oddalenia powództwa w całości.

Wskazywaliśmy, że dochodzone przez Centrum Rozwiązań Kredytowych żądanie jest niewykazane oraz całkowicie bezzasadne.

Ponadto, z uwagi na zastosowany przez pierwotnego pożyczkodawcę mechanizm refinansowania chcieliśmy, aby w niniejszej sprawie wypowiedział się Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Refinansowanie w niniejszej sprawie polegało na zaciągnięciu przez konsumentkę kolejnych zobowiązań u innego podmiotu, który spłacać miał poprzednią umowę pożyczki. Skutkiem takiego działania było wygenerowanie dodatkowych kosztów po słabszej ekonomicznie stronie, przy tylko nieznacznym wydłużeniu terminów spłat pożyczek. Naszym zdaniem takie działalnie współpracujących ze sobą podmiotów naruszało nie tylko przepisy z ustawy o kredycie konsumenckim, ale również szereg artykułów z kodeksu cywilnego. Ponadto, uważaliśmy, że powód nie wykazał roszczenia co do wysokości. Nie wiadomo było skąd wynika kwota dochodzona przez powoda wskazana w pozwie.

W toku postępowania doszło do wymiany pism procesowych, jednak stanowiska stron nie uległy zmianie.

Sąd dopuścił dowód z dokumentów dołączonych do akt sprawy na okoliczności w nich wskazane oraz oddalił nasz wniosek o zwrócenie się do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o przedstawienie istotnego dla sprawy poglądu. Następnie Przewodniczący zamknął rozprawę. Czemu Sąd oddalił nasz wniosek? Dlatego, że uznał nasze twierdzenia za wystarczające do wydania korzystnego dla pozwanej orzeczenia.

Powództwo Centrum Rozwiązań Kredytowych sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zostało oddalone w całości.

Przypomnijmy, że strona przeciwna dochodziła zapłaty kwoty opiewającej na blisko pięć tysięcy złotych. Ciężko opisać słowami radość klientki, po poinformowaniu jej o braku obowiązku zapłaty na rzecz powoda.

Zachęcamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/bez_kategorii/ochrona-i-prawa-konsumenta/

Kim jest konsument? Ochrona i prawa konsumenta.

Dzisiejszy wpis ma za zadanie przybliżyć postać i prawa konsumenta. Zgodnie z treścią art. 221 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.

Przyjrzyjmy się bliżej definicji ustawowej, kim jest konsument i poznajmy prawa konsumenta.

Prawa konsumenta czyli kogo? To osoba, która dokonuje czynności prawnej w relacji z przedsiębiorcą, a czynność ta nie jest bezpośrednio związana z prowadzoną działalnością gospodarczą bądź zawodową. Dyspozycja tego przepisu nie odnosi się w żaden sposób do cech osobowych, które ma posiadać konsument. Obojętny z punktu widzenia prawa jest zatem stan wiedzy, asertywności czy wcześniejsze doświadczenie w relacjach gospodarczych z przedsiębiorcą. Ważne jest natomiast to, by drugą stroną czynności prawnej był przedsiębiorca, a zatem podmiot prowadzący we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową.

Warto wskazać, że ochrona konsumenta jest wartością o znaczeniu konstytucyjnym.

Wynika z art. 76 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. Konstytucja wskazuje, że władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Dlatego, obowiązek zapewnienia należytej ochrony praw konsumentów spoczywa na każdym organie i instytucji, w tym również na sądach w trakcie toczących się przed nimi sporów. Sądy z urzędu powinny zatem dokonywać analizy czy w relacji prawnej z przedsiębiorcą występuje konsument. Jeśli tak to każde postanowienie umowne powinno się oceniać przez pryzmat konstytucyjnej zasady ochrony prawa konsumenta.

Jest to zgodne ze stanowiskiem Sądu Najwyższego z wyroku z dnia 16 listopada 2021 r., sygn. akt I NSNc 16/21. Sąd wskazał, że ochrona konsumenta przed klauzulami niedozwolonymi w umowach jest skuteczna ex lege i sąd może dokonać ustaleń w tym przedmiocie także z urzędu.

Również prawo europejskie zapewnia należytą ochronę interesom konsumentów.

Jej przykład to dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Ochrona przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko właściwie poinformowanemu, należycie świadomemu, czy dostatecznie uważnemu.

Ustalając zakres ochrony prawnej konsumenta szczególną uwagę należy zwrócić na art. 3851 k.c. Przepis ten odnosi się do niedozwolonych postanowień umownych. Zgodnie z brzmieniem art. 3851 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających jednoznacznie główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie.

Aby Sąd mógł zastosować ten przepis należy łącznie spełnić kilka przesłanek.

Po pierwsze postanowienia w umowie między przedsiębiorcą, a konsumentem nie mogą zostać indywidualnie uzgodnione. Czym jest postanowienie uzgodnione indywidualnie reguluje art. 3851 § 3 k.c. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności chodzi o postanowienia, które nie kształtowały się z udziałem konsumenta. Jeżeli przedsiębiorca korzysta z przygotowanego uprzednio na jego papierze firmowym wzorca umownego, możemy mówić, że postanowień tych nie uzgodnił indywidualnie. Z przepisów prawa wynika domniemanie, że jeśli umowa opiera się na wzorcu to jej postanowienia były niejako narzucone na słabszą stronę stosunku umownego. W efekcie nieuzgodnione indywidualnie. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zazwyczaj będzie spoczywał na przedsiębiorcy, bowiem to w jego interesie jest uwolnienie się spod hipotezy art. 3851 § 1 k.c.

Jeżeli ustalimy już czy postanowienia nie były indywidualnie uzgodnione należy zweryfikować czy kształtują one prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Co to znaczy?

Należy sprawdzić, czy postanowienia we wzorcu umownym nakładają na konsumenta ciężary nie odpowiadające w żadnej mierze udzielonym mu korzyściom. Jeżeli prowadzą one do bijącej po oczach nieekwiwalentności świadczeń i wykorzystania przez przedsiębiorcę dominującej pozycji to naruszają interesy słabszej strony umowy. Ponadto, sprzeczne z dobrymi obyczajami są klauzule umowne godzące w równowagę kontraktową stron. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego Izba Cywilna z dnia 15 października 2020 r., sygn. akt V CNP 7/20, rażącym naruszeniem interesów konsumenta jest nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na jego niekorzyść. Z kolei klauzula dobrych obyczajów nakazuje oceniać postępowanie kontrahenta w kontekście norm moralnych i obyczajowych, powszechnie akceptowanych lub znajdujących uznanie w określonej sferze działań w stosunkach z konsumentem. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą wszelkie postanowienia naruszające równorzędność stron stosunku prawnego, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki. Oceny zgodności umowy z dobrymi obyczajami Sąd dokona według stanu z chwili zawarcia umowy. Powinien mieć na uwadze jej treść i okoliczności zawarcia m.in oświadczenie woli pod wpływem wady.

Aby postanowienie zostało uznane za niedozwolone nie może dotyczyć głównych świadczeń stron.

Główne świadczenia dotyczą przedmiotu zobowiązania i wyznaczają jego cel. W orzecznictwie dominuje pogląd, że pojęcie „głównych świadczeń stron” interpretujemy raczej wąsko. Wąsko to znaczy w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych umowy (tak m. in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 czerwca 2004 r. – sygn. akt: I CK 635/03). Wydaje się, że postanowienie dotyczące zapłaty kosztów pozaodsetkowych w umowie kredytu konsumenckiego nie jest głównym świadczeniem stron w ramach tej czynności prawnej, lecz świadczeniem ubocznym. W orzecznictwie przesądzono, że dodatkowe opłaty zawarte w umowach kredytu nie mają charakteru świadczenia głównego.

Wzorce umowne to niewątpliwie ułatwienie dla życia gospodarczego. Jednak zjawisko to nie może narzucać przez silniejszą stronę stosunku umownego klauzul umownych niekorzystnych dla konsumenta.

Ochrona konsumenta wynika również z innych przepisów kc. Dla przykładu można tu przytoczyć przepis dotyczący wyzysku, czy też bezwzględnej nieważności czynności prawnej uregulowany w art. 58 k.c. Prawo daje priorytet ochronie prawnej konsumenta przed powszechnie przyjętą zasadą swobody umów unormowaną w art. 3531 k.c. Nie sposób nie wspomnieć o całym szeregu obowiązków przedsiębiorcy w stosunku do słabszej ekonomicznie strony stosunku umownego. Płyną one z ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta.

Podsumowując, w trakcie analizy prawnej konkretnej umowy, bądź stanu faktycznego warto ustalić, czy określonej osobie fizycznej przysługuje status konsumenta.

Ta kwalifikacja ma ogromne znaczenie z punktu widzenia możliwości obrony procesowej. Następnie, warto zwrócić uwagę, czy mamy do czynienia z niedozwolonymi postanowieniami umowy. Ta kwestia często będzie wpływać na treść wydanego w sprawie rozstrzygnięcia w tzw. sprawach konsumenckich.

Autor – adw. Marcin Śpiewak.

Zapraszamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/bez_kategorii/ubezpieczenie-na-wypadek-wojny/

Ubezpieczenie na wypadek wojny – czy jest możliwe?

Coraz więcej naszych klientów zastanawia się czy możliwe jest ubezpieczenie na wypadek wojny? Czy ich polisy na życie i ubezpieczenie mienia (domy, mieszkania, samochody, ubezpieczenia majątkowe firm) obejmują wojnę? Czy w ogóle można ubezpieczyć się na jej wypadek?

Zastanawiając się nad tym czy możliwe jest ubezpieczenie na wypadek wojny wiedzieć należy, że szkody powstałe w wyniku działań wojennych nie podlegają naprawie z ubezpieczenia.

Wyłączenie odpowiedzialności za szkodę powstałą wskutek wojny jest standardowym postanowieniem ogólnych warunków ubezpieczeń. Skutków wojny nie sposób bowiem przewidzieć. Ryzyko ubezpieczeniowe byłoby w wypadku wojny zbyt duże.

Warto przeczytać ogólne warunki ubezpieczenia.

Zobaczmy ogólne warunki ubezpieczenia nieruchomości jednego z wiodących na rynku ubezpieczycieli. Stanowią one, iż ubezpieczyciel „nie udziela ochrony ubezpieczeniowej i nie wypłaci odszkodowania za szkody powstałe w następstwie działań wojennych, stanu wojennego, stanu wyjątkowego, strajków lub niepokojów społecznych”.

Co istotne, ubezpieczyciel zastrzega również jeszcze jedno. „Nie udziela ochrony ubezpieczeniowej i nie wypłaci odszkodowania za szkody powstałe wskutek oddziaływania energii jądrowej, promieni laserowych, maserowych, promieniowania jonizującego, pola magnetycznego i elektromagnetycznego oraz skażenia radioaktywnego”.

Co należy rozumieć przez działania wojenne, strajki lub niepokoje społeczne? W pierwszej kolejności należy zweryfikować OWU. Zatem to czy ubezpieczyciel zawarł definicje używanych pojęć. Jeżeli nie, każdą sprawę trzeba będzie rozważyć indywidualnie. Robi się to po to by ocenić czy decyzja o ewentualnym przyznaniu odszkodowania bądź o odmowie jest prawidłowa.

Ubezpieczenie na wypadek wojny to jedno. Podobnie kształtuje się sytuacja ubezpieczonego w przypadku ubezpieczenia na życie.

Ubezpieczyciel nie wypłaci świadczenia, jeżeli śmierć ubezpieczonego nastąpi wskutek „działań wojennych, stanu wojennego, zdarzenia bezpośrednio związanego z masowym skażeniem chemicznym, biologicznym lub radioaktywnym, spowodowanym działaniem broni lub urządzenia wykorzystującego energię rozszczepienia jądrowego lub promieniotwórczość”. Odpowiedzialność ubezpieczyciela wyłączona jest także w przypadku śmierci ubezpieczonego wskutek „udziału w misjach o charakterze militarnym lub stabilizacyjnym”.

Zapisy ogólnych warunków ubezpieczeń brzmią podobnie u wszystkich ubezpieczycieli

Powyższe przykłady pokazują ważną rzecz. Ubezpieczenia na życie oraz ubezpieczenia nieruchomości co do zasady nie obejmują zdarzeń związanych z działaniami wojennymi. Czy można zawrzeć ubezpieczenie chroniące Cię przed śmiercią lub zniszczeniem mienia na wypadek wojny? W teorii tak, w praktyce nie ma na to szans. Tym bardziej obecnie, gdy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna. Warto jednak pomyśleć o zakresie swojego ubezpieczenia, gdy planuje się wyjazd w choćby potencjalnie niebezpieczne miejsca.

Masz wątpliwości czy Twoje ubezpieczenie jest wystarczające? Zwróć się do profesjonalisty, który oceni Twoją polisę.

Autor: Adwokat Anna Uznańska

Zapraszamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/bez_kategorii/kredyt-w-czasie-wojny/

Kredyt w czasie wojny – potencjalne zagrożenia

Z uwagi na eskalację agresji Rosji wobec Ukrainy coraz częściej zastanawiamy się nad naszym bezpieczeństwem. Również finansowym, martwiąc się o to jak wyglądać będzie nasz kredyt w czasie wojny.

Ostatnio ktoś zadał mi pytanie czy ewentualna wojna wpłynie na nasze zobowiązania kredytowe albo czy kredyt w czasie wojny to dobry pomysł? Wyrazić należy nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji. Mimo wszystko, warto na tak postawione pytanie już dzisiaj odpowiedzieć.

Wojna nie sprawi, że umowa kredytowa zniknie

Wojna nie sprawi, że nasze zobowiązanie kredytowe zniknie. Bank nie zgubi umowy i nie przestanie rościć sobie z jej tytułu zapłaty. Słowem, nasza umowa kredytowa nie przestanie obowiązywać.

Podkreślić należy, że ewentualna wojna na terenie Polski nie spowoduje , że umowy kredytowe nie będą nas wiązały. Oczywistym jest, że w takiej sytuacji zdolność do spłaty bieżących zobowiązań będzie niższa, jednakże zobowiązanie będzie nadal istniało. Zatem gdy siła wyższa, jaką jest wojna ustanie, będzie zobowiązanie będzie skutecznie egzekwowane. Nie można będzie również liczyć na to, że zobowiązanie przedawni się w czasie wojny. Dlaczego? W okresie wojny zawiesza się terminy przedawnienia.

W przypadku kredytów hipotecznych to, że kredytowana nieruchomość ucierpi w czasie wojny, może nie mieć dla kredytodawcy znaczenia.

Dla niektórych może być to zaskakujące, jednakże można wyobrazić sobie następującą sytuację. Przedmiot kredytowania (np. mieszkanie czy dom) wskutek wojny zostanie całkowicie zniszczony, a pozostanie nam do spłaty kredyt hipoteczny na tę nieruchomość. Dzieje się tak dlatego, że pakiety ubezpieczeń (czy to ubezpieczenia nieruchomości, czy też ubezpieczenia na życie) nie obejmują działań wojennych!

Możliwym jest również, że w razie wojny interweniowałby w tym zakresie ustawodawca. Na szczęście analiza losów kredytobiorców w razie konfliktu zbrojnego jest aktualnie jedynie teoretyczna.

Co prawda kredytobiorcy (w szczególności ci posiadający kredyty hipoteczne) z niepokojem oczekują na dalsze decyzje Rady Polityki Pieniężnej odnośnie ewentualnego podniesienia stóp procentowych, jednakże z całą pewnością nie grozi nam z dnia na dzień podniesienie stóp do poziomów do jakich podniesione zostały one w Rosji.

Pewne jest jednak to, że na ten moment nie jesteśmy w stanie przewidzieć długofalowych skutków wojny w Europie, w żadnym aspekcie.

Reasumując, zobowiązania kredytowe mimo wojny są ważne, zaś ich egzekwowanie może być z powodzeniem prowadzone po ustaniu działań wojennych. Nawet pomimo ewentualnego zniszczenia przedmiotu kredytowania (dom, mieszkanie, samochód).

Autor: Adwokat Anna Uznańska

Zapraszamy do zapoznania się z naszym ostatnim wpisem https://szantar.pl/bez_kategorii/potezna-redukcja-zadluzenia-w-provident-polska/

1 2